LKS Charzykowy

  • zwiększ rozmiar czcionki
  • Default font size
  • zmniejsz czcionkę

Cennik za nocleg

Pokoje z łazienkami wspólnymi na korytarzu

1-2 doby 70zł/osoba

3 doby 60zł/osoba

4 doby 50zł/osoba

7 i więcej dób 40zł/osoba

Pokoje z oddzielnymi łazienkami ceny od 2 osób

1-2 doby 80zł/osoba

3 doby 70zł/osoba

4 doby 60zł/osoba

7 i więcej dób 50zł/osoba

przy jednej osobie +50%

Rezerwacja pod numerem tel. 668445153

Dla grup zorganizowanych (zawodników i trenerów) na czas trwania regat na jeziorze Charzykowskim 40 zł/ os

czwartek, 19 sierpnia 2010 00:00

ZNOWU SUKCES! - Ogólnopolska Olimpiady Młodzieży

Reprezentaci LKS Charzykowy potwierdzili po raz kolejny, że są najlepszym w kraju klubem w klasie L`Equipe. Na odbytych 11-15 sierpnia w Sławie regatach w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Sebastian Żmich i Dominik Białek (POL 2102) zdobyli złoto, a Sandra Papka i Martyna Zielińska (POL 2572) srebro. Zawody te były jednocześnie Mistrzostwami Polski w klasie L`Equipe. W regatach sklasyfikowano 12 załóg z siedmiu klubów. Gratulujemy zawodnikom i trenerowi.

Andrzej Czapiewski - sędzia PZŻ II/486

Relacje naszych medalistów:

Sebastian Żmich (POL 2102) - złoty medalista: W dniach 11-15.08.2010 w Sławie odbyła się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w żeglarstwie. Startowały w niej dwie załogi z LKS Charzykowy. Pierwszy dzień był dniem pomiarów oraz uroczystego otwarcia regat. Prawdziwe ściganie rozpoczęło się dopiero drugiego dnia. Wiatr przez cały czas trwania regat nie był zbyt silny, lecz pozwalał na rozgrywanie planowanej ilości wyścigów. Wszyscy zawodnicy pokazali wysoki poziom, przez co w czlówce były duże przetasowania i bardzo niewielkie różnice punktowe. Dużo także zależało od szczęścia, gdyż wiatr był bardzo skrętny i do ostatnich sekund wyścigu nie było wiadomo na jakiej pozycji się go ukończy. Mimo zaciętej rywalizacji na wodzie, na brzegu panowała bardzo miła atmosfera pomiędzy wszystkimi zawodnikami. Bardzo nerwowo zrobiło się w ostatnim wyścigu, który miał zdecydować o kolorze medalu, jaki zdobędziemy. Aby zwyciężyć, musieliśmy przypłynąć przed zawodnikami z WTW Warszawa. Podczas wyścigu skupialiśmy sie właśnie na tym i kilka razy wymienialiśmy się pozycjami właśnie z załogą z Warszawy, lecz ostatecznie z odrobiną szczęścia wyprzedziliśmy ich na kursie spinakerowym i na metę dopłynęliśmy przed nimi. Załoga ta chciała nas protestować w tym wyścigu, ale zrezygnowali z tego, gdyż i tak nie zmieniło by to naszych pozycji. Zwycięstwo sprawiło nam miłą niespodziankę, gdyż początkowo liczyliśmy na piąte miejsce.

Sandra Papka (POL 2572) - srebrna medalistka: Na olimpiadę przyjechaliśmy dwa dni wcześniej, żeby poznać akwen. W środę mierniczy pomierzył żagle. Zeszliśmy z wody ok. 17.30. Po pierwszym dniu odbyły się trzy wyścigi - my byłyśmy siódme, a chłopcy wygrywali. W piątek wiało trochę słabiej, ale chodziły dość silne szkwały. Nam udało się wskoczyć na 5-te miejsce, a chłopacy byli drudzy. W sobotę wiało najsłabiej, ale dało się żeglować. Na początku wiatr tak kręcił, że komisja nie mogła ustawić trasy. Po tym jak już ustawili trasę, puścili wyścigi. Trzeba było uważać, gdyż w jeziorze było mnóstwo glonów, które zaczepiały się o płetwę sterową i miecz, co spowalniało łódki.
W tym dniu załogi LKS wygrały wszystkie wyścigi. W ostatnim dniu wiało podobnie jak w czwartek. Po pierwszym wyścigu podium było zaklepane; tylko kolory medali nie były pewne. Na szczęście udało nam się zdobyć dwa pierwsze miejsca. Brązowy medal zdobyli chłopcy z WTW Warszawa.

Martyna Zielińska (POL 2572) - srebrna medalistka: W środę zaczęło się od pomiarów żagli. Ten etap regat upłynął spokojnie. Dla wielu załóg pierwsze starty były stresujące, ale nie zabrakło ludzi z "siłą spokoju" jak to ujęli nasi złoci medaliści. Po pierwszym dniu zeszła presja i wyskoczyłyśmy o kilka miejsc w górę. Trenerzy twierdzili, że sobota będzie decydującym dniem regat, lecz tak nie było. Wiatr rozdawał karty jak chciał - w niektórych momentach nie było wiadomo jak płynąć. Trzeba było zachować zimną krew. Wyścigi wygrywali najlepsi. W niedziele rano nie było wiadomo, kto wygra. Na pierwszych trzech miejscach różnice punktowe były minimalne i każda załoga miała równe szanse. Ostateczne dwa pierwsze miejsca zdobył LKS przed WTW Warszawa. Tego sukcesu nie możemy przypisywać tylko sobie - mówią zawodnicy LKS, twierdzą, że to trener ich inspirował i nigdy nie pozwalał spocząć na laurach. Ciężka praca dała nam szansę zdobycia medali. Żeglarstwo pozostanie naszą pasją na zawsze.

Skomentuj

Uzupełnij pola oznaczone (*). Dozwolone jest użycie prostego kodu HTML.

Żeglarski Ludowy Klub Sportowy Charzykowy 2011.